Bardzo mały szał zakupowy część 2.

Kochani pamiętacie posta Bardzo mały szał zakupowy? Dziś będzie jego druga odsłona. Nazbierało mi się kilka rzeczy, które nabyłam podczas trwających wyprzedaży i nie tylko, więc postanowiłam się z Wami nimi podzielić. Patrząc na tą stertę na zdjęciu obok wydaje się, że jest tego naprawdę dużo, ale przyznam, że gdybym nie pohamowała swojego instynktu łowcy będąc na zakupach to byłoby tego więcej! Wyprzedaże to niestety ciężki czas dla mojego portfela oraz nerwów, ale też doskonała okazja, by zaopatrzyć się w ponadczasowe rzeczy w przystępnych cenach. Ja w tym roku jeszcze nie znalazłam takich uniwersalnych ubrań, czy dodatków w promocyjnych cenach, na które poluję już jakiś czas. Wyprzedaże się póki co nie kończą, więc liczę, że uda mi się jednak natrafić na rzeczy z mojej listy must have. Na razie uzupełniłam swoją garderobę w typowo letnie ubrania i dodatki. Z poprzednich postów znacie już między innymi mój kapelusz i spodenki. Dziś przedstawię Wam resztę moich łupów na lato i nie tylko. Żeby odsunąć ode mnie podejrzenie maniaka wyprzedaży na swoją obronę napiszę, że wśród tej sterty moich nabytków znajdują się także kosmetyki i gazety, czy książka, a nie tylko same promocyjne łupy! Zapraszam do dalszej lektury!

Zacznę od zakupów z kategorii prasa, film i literatura. Być może niektórzy z Was widzieli już na FanPage’u mojego bloga na Facebooku, że ostatnio zaopatrzyłam się w książkę Fashion People Poland autorstwa Doroty Wróblewskiej. Kupiłam ją na Allegro w promocyjnej cenie 49,00 zł plus 9,00 zł za przesyłkę. Dodam, że książkę nadal można nabyć w tej cenie na Allegro lub kupić w Empiku za 79 zł. Cały dochód ze sprzedaży tego albumu ma być przekazany na edukację osób w dziedzinie mody oraz fotografii. Książka ta to zbiór ogromnej ilości zdjęć osób, pasjonatów mody, którzy doskonale się nią bawią i pokazują to w swoich stylizacjach. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że książka dojdzie do mnie tak szybko. Kupiłam ją w sobotę, a była w czwartek. Podczas ostatnich zakupów w Galerii Krakowskiej zaopatrzyłam się również w kolejny, już 10 numer numer kolekcji Ikony Kina, co nieco pisałam o tej serii w poście Kino z dawnych lat – polecam zajrzeć do tego wpisu. Książeczka z filmem kosztowała mnie około 30 zł. W tym miesiącu nie mogło również zabraknąć małej dawki mojej prasy, którą regularnie kupuję, czyli Joya (3,99 zł) i Glamour (5,99 zł), do którego w tym miesiącu dołączony jest dodatek „LOVE WG PROKOPA”. Przyznam szczerze, że jeszcze nie miałam czasu ich przeczytać, bo ostatnio mam masę obowiązków, ale jak to uczynię na pewno dam znać, czy znalazłam coś, czym chciałabym się z Wami podzielić. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat pism, które czytam to polecam zajrzeć do  posta pt. Co czyta panna Monika, czyli przegląd mojej prasy modowej i nie tylko. Znajdziecie tam szczegółowe informacje na temat wymienionych wyżej gazet, i nie tylko. Zachęcam do zaglądnięcia!

Teraz krótko o moich nowościach kosmetycznych. Na początku chciałabym zaznaczyć, że jeszcze niczego z tych rzeczy nie testowałam, ale jak to zrobię na pewno na blogu pojawi się recenzja. O kremie nawilżająco-rozświetlających z firmy Soraya być może już wiecie z mojego Facebooka, a jeśli nie to przypomnę, że skusiłam się na niego podczas małych, zakupów spożywczych w Kauflandzie, wyszłam po chleb i gazety, a wróciłam dodatkowo z bonusem, czyli kremem. Ot, cała ja! Kosztował mnie jedynie około 10 zł. Ostatnio będąc na wielkich przed weekendowych zakupach w Auchanie postanowiłam, iż zaopatrzę się na próbę w reklamowaną przez wiele blogerek maszynkę Gillette Venus Embrace.  W widocznym na zdjęciach poniżej opakowaniu od maszynki znajduje się jedna rączka, jeden wkład, który ma aż 5 ostrzy oraz specjalny uchwyt na pozwalający przymocować ją w wiele miejsc. Kosztowała mnie ona ok 25 zł. Kilka dni temu, kiedy zajrzałam do Rossmanna postanowiłam dokupić do mojej nowej maszynki żel do golenia, również z Gillette. Postawiłam na nowy zapach Lavender Kiss. Bardzo mnie ucieszyło, że był w promocji, kupiłam go za około 13 złotych, a wcześniej kosztował ponad 18. Już nie mogę doczekać się kiedy wypróbuję te produkty!

Nie byłabym sobą gdybym podczas zakupów, a tym bardziej wyprzedaży nie zaopatrzyła się w jakieś akcesoria. Kiedy weszłam ostatnio do Bershki uległam urokowi pewnej wiklinowej, niewielkiej torby. Tak bardzo mi się spodobała pod względem wyglądu i ceny, że postanowiłam bezsprzecznie, że wraca ze mną do domu! Przed obniżką kosztowała 59,90 zł, a po 29,90 zł. Musiałam  koniecznie ją mieć. Idealnie będzie pasowała do mojego słomkowego kapelusza. Z kolei buszując po H&M napotkałam na swojej drodze dział z biżuterią i tam oczarowały mnie piórkowe kolczyki, co prawda nie podlegały one żadnej promocji, ale planowałam już od dawna takie kupić, więc dumnie kroczyłam z nimi do kasy. Kosztowały mnie 19,90 zł. W najbliższym czasie planuję również dokupić do nich naszyjnik do kompletu, już nawet taki widziałam. Oczywiście w H&M!

Na koniec moje kolejne łupy z H&M. Dwie pary spodenek. Obie mierzyłam tego samego dnia, jedne wzięłam i kupiłam od razu, a drugie zostawiłam na przetrzymanie przez jeden dzień, jednak do tego stopnia mnie oczarowały, że jak wracałam do domu to już wiedziałam, że nie zostawię ich tak na pastwę losu i się nimi zaopiekuję. Zacznę jednak od przedstawienia tych pierwszych. Jak tylko zobaczyłam je w poście u jednej blogerki od razu zaświeciła mi się lampeczka w głowie, że idealnie będą do mnie pasowały.  Zresztą stali i uważni czytelnicy mojego bloga  powinni wiedzieć, że ostatnio pokochałam łączenie stylu luźnego a’ la dresowego z eleganckim. Muszę się Wam przyznać, że  te spodenki widziałam wiele razy w H&M, ale dopiero niedawno odważyłam się je przymierzyć i wrócić z nimi do domu. Pierwotnie kosztowały one 59,90 zł, a po obniżce 40 zł. Materiał z jakiego zostały wykonane jest niezwykle miękki i miły w dotyku. Nie mogę się doczekać poprawy pogody, bo wtedy w końcu będę mogła je założyć!

Czas na mój ostatni zakup, czyli drugie spodenki z H&M. Przyznam szczerze, że tego lata ogarnął mnie jakiś szał „spodenkowy”, bo na każdym kroku znajduję jakieś, które mi się podobają, a to naprawdę u mnie nie spotykane, bo zazwyczaj jestem bardzo wybredna! Muszę unikać póki co galerii i wyprzedaży, bo za niedługo moja szafa będzie pękała w szwach od szortów. Przejdę jednak do rzeczy. Ostatnie spodenki, które chce Wam zaprezentować kosztowały pierwotnie 39,90 zł, więc kiedy je odkładałam u Pani w kasie to odchodziłam z myślą, że prawdopodobnie i tak po nie wrócę i tyle będę musiała zapłacić, jakaż była moja radość kiedy następnego dnia przyszłam i okazało się, że zostały przecenione na 20 zł. Od razu zrobiło mi się lepiej na duchu! Spodobały mi się bardzo ze względu na swój lekko elegancki wygląd oraz kolor, poza tym mają podwyższony stan, więc dobrze będą wyglądały w stylizacji z t-shirtem, marynarką i np moimi koturnami, z którymi ostatnio miałam tyle problemów, ale na szczęście dostarczyliście mi wiele pomysłów na nie, za co gorąco dziękuję!

Uff, wpis dobiegł końca. No dobra przyznaję bez bicia, że jednak było tego sporo! Powiedzcie kochani, czy Wam udało się już upolować coś na wyprzedażach, czy czekacie na jeszcze większe zniżki? Przyznam szczerze, że ja osobiście mam jeszcze ochotę wybrać się na mały rajd po sklepach, ale zarzekam się, że wtedy już skupię się na rzeczach naprawdę mi niezbędnych i będę omijać szerokim łukiem półki i wieszaki ze spodenkami! Tymczasem uciekam już i do następnego! 🙂

P.S. Moi drodzy to jeszcze nie jest ten wpis, o którym wspominałam w poprzednim poście. Nad tamtym jeszcze pracuję, ale obiecuję, że niedługo się  tu pojawi, bynajmniej uparcie do tego dążę!

Monika

32 Comments

  1. szał zakupów, czyli to co lubię najbardziej;) Śliczna jest ta torebka, a książka Doroty Wróblewskiej to ta, którą już od dawna mam na oku, ale jakoś cena mnie przerasta;( Ogólnie gratuluję super wyborów. Dzięki za odwiedziny i pozdrawiam;)

  2. Ostatnie spodenki są śliczne 🙂 czekam na recenzje kosmetyków, zwłaszcza ciekawi mnie krem z Sorayi. Myślałam, że ta torba to portfel, ale w porę doczytałam hehe 🙂 kolczyki piękne. Pozdrawiam!

    Sylwia ma oryginalny głos, trzeba jej to przyznać.

  3. Świetne zakupy 😉 ostetnie spodenki mnie urzekły – i jeszcze są w tkaiej świetnej cenie 🙂 ja ostatnio takie drobne zakupy zrobiłam już, ale na taki poważniejszy rajd po sklepach szykuje się właśnie 🙂 pozdrawiam.

  4. Glamour i Joy pojawiają się u mnie co miesiac 🙂 Książka Fashion People korci mnie i korci i prawdopodobnie niedługo się w nią zaopatrzę 🙂
    Basia.

  5. Te kolczyki pióra są piękne! chcę takie 😮
    Co do beznacne, to może moja skóra się po prostu do niego przyzwyczaiła…

  6. Podczytuję modowe gazety mamie jak ją odwiedzam 😉 Głównie Avanti i coś z HOT w tytule.

    Dobra maszynka to podstawa, chociaż ja lubię także kremy do golenia nóg (kocham Rossmann za „2 w cenie 1”), ale z nich nie można korzystać opalając się, więc na okres letni sięgam do maszynek.

    W zeszłym roku w Reserved znalazłam świetną wiklinową torebkę, idealna na wakacje.
    Ostatnio trochę też poszalałam z zakupami – trzy koszulki, bielizna, koszulka termoaktywna na ramiączkach i krótkie spodenki na rower 😉 A, i platformy, ale to już na jesień bardziej.
    Mam jeszcze na oku torebkę w kwiaty z Reserved oraz elegancką sukienkę „biurową”, bo w końcu znalazłam taką, która będzie potrzebować tylko niewielkiej przeróbki krawieckiej (niestety przy mojej figurze, kiedy znajduję sukienkę mało elastyczną i jest dobrze dopasowana w biodrach, biuście i w ramionach to zazwyczaj jest za luźna w talii).
    Ale ja Ci się tutaj naopowiadam o sobie samej :pp

    Drugie spodenki są fajne, też o takich ostatnio myślałam. I dzięki za polecenie filmów z dawnych lat, nigdy nie mogę się ich doszukać.

  7. Przyznam, że jeszcze się nie wybrałam na wyprzedaże, ale nadrobię to pewnie. Spodenki SUPER! Bardzo wygodne pewnie, a i kolczyki, wow, podobają mi się, nie mam takich niestety, ale kto wie, może kiedyś znajdą się w moim kuferku, a przede wszystkim zawisną na uszach;)
    Z tego co kojarzę, to takie maszynki doskonale się sprawdzają. Ja ostatnio korzystam z depilacji woskowej u kosmetyczki. Jestem mega zadowolona… póki co;).
    Torebeczka nie w moim stylu co prawda, ale urzekło mnie wnętrze, tak pięknie wyścielane;). Kurczę, muszę się kiedyś skusić na krem Soray, na razie używam z tej firmy jedynie z filtrem, aby zabezpieczyć skórę przed nadmiernym słońcem.
    Pozdrawiam serdecznie;)

  8. + za kolczyki piórka! 🙂 ja z chciejstwa kupiłam 4 pary, a tu patrze! bah, hit sezonu 😀 mają takie kolory, że i na jesień się nadzadzą 🙂 twoje z resztą też:) dzięki za odwiedziny 😛

  9. Dziękuję bardzo za tyle komplemetów 🙂 Fajnie, że podoba Ci się to, co robię. Właśnie siedzę na korytarzu hotelowym w Londynie, myślę żejutro, max we wtorek dodam pierwszą relację z mojego pobytu 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie
    http://www.ladypompa.blogspot.com

  10. wow, ile nowości! Super kolczyki, ja mam z tej serii wisiorek i swietnie Sie prezentuje 😉 torebeczka tez Super na zdjęciu wyglada 😉 No i gazetki… Mam tyle zaległości w czytaniu ze szok! Buziaki

  11. przeproś swoje nielubiane buty i zakładaj do nich spodenki z ostatniego zdjęcia! myślę że będą idealne do nich! prasy modowej jakoś ostatnio nie kupuję, kiedys kupowałam nałogowo ale ostatnio z modą więcej mam do czynienia w internecie. Czekam z niecierpliwością na Twą recenzję kremu bo ta marka strasznie mnie ciekawi, a zbliża się czas, w którym będę musiała zaopatrzyć się w krem do twaryz 😛 co uznaję za jedną z moich osobistych tragedii 🙁 (miałam już sporo i chyba jestem zbyt wymagająca bo żaden mnie nie zadowala) Maszynki i żel- tu nie mam nic do powiedzenia bo nie jestem w temacie, ja wolę się katować depilatorem :[
    jak zwykle długi i szczegółowy post – co uwielbiam, piszesz w taki lekki i ładny sposób! bardzo przyjemnie się Ciebie czyta kochana! czekam na następny wpis 🙂 pozdrawiam!

    • Ach jesteś kochana! Podnosisz mnie na duchu w tą ponurą pogodę. Dziękuję za kolejny przemiły komentarz! :*

  12. Fajne zakupy 🙂 ja jakoś w tym roku nie wybrałam się na czerwcowe przeceny, ale mam nadzieję, że nadrobię to podczas wrześniowych! 🙂 :*

  13. Zazdroszczę Książki FP <3 też chętnie bym ją sobie kupiła… szczególnie, że zyski ze sprzedaży wspomagają przyszłych studentów mody… 😀
    Oraz Zapraszam Cię na dalszą odsłonę mojego poprzedniego posta:))

    Greets

    …alkai…

  14. O widzę, że zakupy udane. ja na weekend jadę do Poznania to mam nadzieję, że wygospodaruję trochę czasu na chodzenie po sklepach. Pozdrawiam! Z niecierpliwością czekam na posta nad którym tak intensywnie pracujesz!

Pozostaw odpowiedź Kasia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *