By skóra czuła się komfortowo.

Na początku przyznaje się bez bicia, że jestem naprawdę niepoprawna. Miał być post o czym innym, ale okazało się, że będzie mnie on kosztował zdecydowanie więcej pracy niż przypuszczałam, więc póki, co jest nadal w przygotowaniach, a ja tymczasem mam dla Was kolejny wpis o tematyce kosmetycznej. Tym razem postanowiłam zrobić recenzję moich dwóch ulubionych balsamów do ciała. Pielęgnacja skóry jest dla mnie równie ważna jak dbanie o twarz, dłonie, czy stopy. Co prawda nie mogę pochwalić się stuprocentową systematycznością jeżeli chodzi o stosowanie opisywanych przeze mnie balsamów, ale uwierzcie staram się robić to jak najczęściej się tylko da. Szczególnie zwracam uwagę, aby używać ich w zimie, kiedy moja skóra jest sucha i narażona na działanie niskich temperatur oraz w lecie, kiedy poddawana jest działaniu słońca, które również ją wysusza. Nie zapominam jednak o nich również na jesieni i na wiosnę. Muszę Wam powiedzieć, iż przetestowałam naprawdę wiele balsamów, kremów i tym podobnych do ciała, ale z tymi postanowiłam pozostać na dłużej, ponieważ spełniły niemalże wszystkie moje oczekiwania celująco! W dalszej części naturalnie krótkie recenzje moich ulubionych balsamów. Zapraszam do lektury i oczywiście wyrażania swoich opinii!

Zacznę od recenzji Ujędrniającego balsamu do ciała Nivea Q10 plus. Na początek kilka informacji od producenta, a później tradycyjnie moja opinia. Balsam ma przede wszystkim za zadanie przywracać skórze elastyczność i jędrność, które traci ona w miarę upływu czasu. Jego formuła wzbogacona jest w naturalny koenzym Q10, który stymuluję odnowę komórek i widocznie ujędrnia skórę, a także wzmacnia ją i pomaga chronić przed utratą elastyczności. Producenci informują nas, że widoczne efekty można już zauważyć po około  dwóch tygodniach stosowania. Zasygnalizowano również, że produkt został przebadany dermatologicznie. Teraz czas na moją opinię. Balsam do ciała Nivea Q10 plus spełnił wiele moich oczekiwań. Oprócz tego, że spostrzegłam widoczne efekty lekkiego ujędrnienia skóry to dodatkowo muszę przyznać, że balsam bardzo dobrze ją nawilża. Po posmarowaniu nim skóry staje się ona gładka i miękka. Jego zaletą jest niewątpliwie przyjemny zapach oraz łatwość rozsmarowania, a poza tym nie trzeba długo czekać, aż wchłonie. Oprócz tego, że stosuję go na skórę zwyczajnie jako balsam do codziennej pielęgnacji to znalazłam również dla niego inne wykorzystanie. Otóż kiedy przebywam długo na słońcu i opalę się na czerwono, a skóra mnie piecze i bardzo grzeje to wtedy ten balsam przynosi jej niesamowite ukojenie. Jedynym faktem, który mogłabym zaliczyć do minusów tego produktu jest jego pojemność 250 mln oraz  nieco mała wydajność, która nieodłącznie wiąże się z jego konsystencją. Szczerze powiedziawszy jeżeli ktoś sumiennie smaruje całe ciało dzień w dzień to wątpię, by kosmetyk przetrwał bardzo długo, ale to tylko jeden taki mały mankament. Osobiście nie stosuję go codziennie, więc mogę napisać, że mam go już dosyć długo, ale wszystko oczywiście zależy od tego ile ktoś nakłada balsamu na skórę i jak często to robi, więc ten wyodrębniony przeze mnie minus tego produktu traktujcie z przymrużeniem oka. Ogólnie naprawdę go polecam i nie tylko dla ujędrnienia skóry, ale również, by ją nawilżyć – uwierzcie w tej kwestii na mojej skórze sprawdził się doskonale! Na koniec recenzji tego balsamu chciałabym dodać, że dobrze wiem, iż przeznaczony jest być może dla starszych osób, ale z obserwacji również wiem, że moja skóra nie jest już taka jędrna jak kiedyś, więc staram się działać w tych kwestiach trochę wcześniej. Poza tym taki kosmetyk ma porównywalne działanie jak te wszystkie ujędrniające, których kupowałam na pęczki. Podsumowując naprawdę zachęcam do kupna. Może nie jest on tani, ale na pewno daje widoczne efekty!

Cena ok 17-22 zł

Kolej na mojego drugiego faworyta Balsam Rozświetlający z serii Cztery Pory Roku. Najpierw kilka informacji od producenta. Składniki aktywne balsamu  między innymi wyciąg z kwiatów lilii wodnej i olej z nasion soi wraz z substancjami nawilżającymi bardzo skutecznie oraz długotrwale regulują poziom nawilżenia i natłuszczenia. Balsam ma przede wszystkim za zadanie pielęgnować, regenerować oraz nadawać piękny i powabny wygląd skórze całego ciała. Drobinki złota, które się w nim znajdują tworzą na skórze delikatny film, który bardzo subtelnie podkreśla opaleniznę, a także poprawia jej naturalny koloryt. Sposób użycia balsamu jest bardzo prosty. Należy nanieś odpowiednią jego ilość na skórę i równomiernie go rozprowadzić. Jest on przeznaczony dla każdego typu skóry. Produkt został przebadany dermatologicznie. Teraz przejdę do mojej opinii. Z balsamu ogólnie naprawdę bardzo zadowolona. Moim zdaniem dosyć dobrze nawilża skórę, a dzięki drobinkom złota nadaje jej blasku. Zresztą kupiłam go przede wszystkim właśnie dla tych drobinek – to był taki mały eksperyment. Muszę również napomknąć, że drobinki są naprawdę bardzo subtelne i pięknie widać je na słońcu. Dają faktycznie fajny, acz delikatny efekt i na szczęście po posmarowaniu tym balsamem nie wyglądamy jakbyśmy były obsypane brokatem. Jeżeli chodzi o wydajność to mimo, iż ma taką samą pojemność jak poprzedni produkt, czyli 250 mln to wydaje się on być wydajniejszy ze względu na rzadszą konsystencję. Balsam bardzo dobrze się rozprowadza i szybko wchłania w skórę. Urzekł mnie również jego przyjemny, delikatny zapach. Stosuję go przede wszystkim kiedy moja skóra jest przynajmniej lekko opalona, bo wówczas znakomicie podkreśla jej koloryt. Reasumując naprawdę go polecam, spełnił wszystkie moje oczekiwania, a dodatkowo jego cena jest bardzo atrakcyjna. Z faktu, że akurat mamy lato to zachęcam do zaopatrzenia się w niego!

Cena ok 10 zł

Recenzja dobiegła końca, tradycyjnie już mam nadzieję, że się Wam podobała i dowiedzieliście się czegoś ciekawego o opisywanych przeze mnie produktach. Może Wy polecacie jakieś balsamy do ciała, które idealnie sprawdziły się w Waszym przypadku? Chętnie się dowiem i być może sama je przetestuję. Zostawiam Was już z wpisem i gorąco pozdrawiam w ten deszczowy, bynajmniej w Krakowie dzień. Już niebawem wracam z kolejnym postem! Do następnego! 🙂

Monika

23 Comments

  1. Chciałam kupić ten balsam Nivea, ale nie mogłam go nigdzie znaleźć 🙁 A ten z 4 Pór Roku również krążył mi po głowie, ale w końcu kupiłam jeden z Rossmanna, również ujędrniający i w sumie jest całkiem w porządku.
    W ogóle pozdrawiam z Krakowa 😀 Dopiero teraz zauważyłam, że mieszkamy w tym samym mieście ^^
    Co do glinki, to zdecydowanie nie sugeruj się instrukcją nakładania, którą dostaniesz w komplecie, jest beznadziejna!

  2. ach, ciekawe co to miał być za post!! jestem strasznie ciekawa!! 🙂 Twoje rady kosmetyczne jak zwykle fajne, Nivea balsamów juz miałam sporo i żaden mnie nie zawiódł, choć wolę Dove 🙂

  3. ja szczerze mowiac nie uzywam zadnych balsamow ;] nie wiem czy to dobrze czy nie;p czasami jak mam juz b.suche nogi to jak buzie smaruje to nogi tez troche dostana;]

  4. Z nivea są bardzo dobre balsamy, kremy, przy okazji wypróbuję ten drugi:)
    Pozdrawiam, udanego weekendu, może deszcz przejdzie…

  5. dziękuję Ci za najcudowniejszy komentarz jaki można sobie wyobrazić:)

    bardzo mi miło:)

    ja mam problem z systematycznością, na półce stoi z 5 balsamów i jakoś nic nie może mnie zmusić do ich używania:)

  6. Próbowałam Neutrogeny – super nawilżający itd. ale mnie rozczarował. Tłusty, czasem mnie po nim nogi lekko szczypały!
    Teraz mam dwa balsamy. Garniera z serii tych „zielonych” o zapachu kakaowym oraz ziaja z masłem kakaowym poprawiający koloryt skóry. Najbardziej mi się podobają zapachowo. I używam jeszcze oliwki dla dzieci, bo natłuszcza i uelastycznia. Raz na jakiś czas kupuję małą tubkę z serii „anty niedoskonałości”, bo fajnie naciągają skórę.
    Dodatkowo też różne peelingi, ale najlepszy jest domowy – kawa, sól gruboziarnista, trochę żelu/mydła i oliwka i masażer do ciała.

    U mnie nowości.

  7. chyba kupię ten balsam skoro ujędrnia skórę, bo ostatnio walczę z niedoskonałościami. Co do „czterech pór roku” mimo wszystko bardzo lubię ich produkty 🙂
    Pozdrawiam!

  8. Cześć, balerinki w H&M o które pytałaś kupiłam jakieś 2 tygodnie temu, ale w H&M w moim mieście było ich dosyć sporo jeszcze wczoraj. Dziękuję za odwiedziny. Widzę, że twoj blog tez przypadnie mi do gustu, gdyż tematyka jest taka jaką bardzo lubię! Uwielbiam czytać recenzje przetestowanych przez kogoś kosmetyków i zaraz zerknę do archiwum! Mam nadzieję, że będziesz wpadała cześciej – tym czasem ja zalinkuję cię u mnie na blogu 🙂

    PS: co d tych japonek – faktycznie, fotogeniczne nie są, ale mnie się bardzo podobają w takim casualowym, codziennym zestawie – poza tym, jak to buciki z Baty, są cholernie wygodne! 🙂

    Pozdrawiam Cie cieplutko,
    H.
    http://hannaogon.blogspot.com

  9. Balsam Rozświetlający z serii Cztery Pory Roku kupiłam w tamtym roku w sezonie letnim,kiedy moja skóra była już muśnięta słońcem-jest świetny i tak jak napisałaś nie daje efektu brokatu,no i do tego ta niska cena – jestem ZA! 🙂 Pozdrawiam 🙂

  10. hmm nie próbowałyśmy żadnego, z tych konkretnie ale z produktami nivei zaprzyjaźniłyśmy się już dawno temu, więc po ten balsam zapewne też sięgniemy 🙂

  11. Też uwielbiam kremy Nivei <3 A co do Twojego pytania, czy ciężko jest nawiązać współpracę z Grashką, to odp brzmi nie 🙂 Ja napisałam maila i po krótkim czasie odezwał się do mnie p. Marcin 🙂

  12. A jeszcze jedno mam takie pytanie jak przeniosłaś bloga na wordpressa?:> i czy gdzie jest lepiej?;d bo ostatnio też myślałam, aby przenieść 🙂

  13. Przyznaję, że nie przepadam za czterema porami roku. Zawsze jakoś kupuję jakiś balsam z garniera, jestem do niego przywiązana;-)

  14. Dziękuję ;* Ja sama ułożyłam wiadomość, nie korzystałam z tego formularza, bo nawet nie wiedziałam, ze taki jest ;o a co do strony to mam jeszcze pytanie: ile się płaci jakbym chciała się tam przenieść i czy wiesz gdzie są jakieś instrukcje czy coś co mam robić 🙂 z góry dziękuję ;*

  15. Adres jest dobry, nic nie dostałam bo sprawdzalam dwa razy. Było by mi miło gdybyś chciała jeszcze raz mi wysłać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *