Kilka słów o Wodzie Termalnej Uriage.

Woda termalna

fot. Anton Maltsev – Fotolia.com

Witajcie kochani! Jak mijają Wam pierwsze dni wiosny? Ja przyznam, że bardzo się cieszę z jej nadejścia. Dni są dłuższe, coraz częściej pojawia się słońce, a na zewnątrz czuć pozytywną aurę. Uwielbiam wiosnę, bo mam wrażenie, że po zimie, która wpływa na mnie nieco nużąco budzę się do życia na nowo.

Tym razem przygotowałam dla Was recenzję kosmetyku, który kupiłam pod włpywem urodowych filmików na YouTube. Byłam początkowo sceptycznie do niego nastawiona, ale postanowiłam spróbować. Mowa o Wodzie Termalnej Uriage. Nie był to mój pierwszy tego typu kosmetyk, bo stosowałam je już wcześniej, ale pewnego rodzaju legenda, która narosła wokół Wody Termalnej Uriage sprawiła, że chciałam ją wypróbować. Jeśli jesteście ciekawi, jak się u mnie spisała to zapraszam do lektury! Miłego czytania! Continue Reading

Recenzja płynu micelarnego Bioderma Sensibio H2O.

Witajcie kochani! Ostatni wpis był dawno temu i strasznie mi głupio z tego powodu. W dużym stopniu przyczyniły się do tego moje studia, dwie sesje były niezwykle rozległe i wykańczające, z kolei w mniejszym stopniu moja długa nieobecność to zapewne wynik małego lenistwa. Nie ma jednak co płakać nad rozlanym mlekiem, wracam do Was z nową energią, bo udało mi się odpocząć troszkę w lipcu i postaram się z całych sił, by posty pojawiały się w miarę często! Swój powrót zaczynam od recenzji kosmetyku, który zrewolucjonizował mój demakijaż i oczyszczanie skóry. Mowa oczywiście o płynie micelarnym Bioderma Sensibio H2O. O produkcie tym słyszałam wiele dobrego i pewnego razu w aptece postanowiłam o niego zapytać. Okazało się, że akurat mieli na niego całkiem fajną promocję, bo dwa opakowania Biodermy o pojemności 250 mln kosztowały około 38 złotych. Tak zaczęła się moja przygoda z tym kosmetykiem. W dalszej części wpisu co nieco o płynach micelarnych i recenzja Biodermy. Miłej lektury! Continue Reading

Kilka słów o pielęgnacji twarzy.

Dwa posty temu przedstawiłam Wam recenzję mojego szamponu i odżywki do włosów z Garniera, napomknęłam również, że za jakiś czas chciałabym stworzyć recenzję moich produktów do pielęgnacji twarzy także z Garniera. Ten czas nadszedł szybciej niż myślałam i pewnie się już wszyscy domyślacie o czym będzie ten post. Pielęgnacja twarzy jest dla mnie czymś szalenie ważnym i  nie potrafię  wyobrazić sobie bez niej codziennego funkcjonowania. Swoją twarz traktuję niczym wizytówkę, oczywiście nie w pejoratywnym tego słowa znaczeniu. Pomyślcie sobie, że spotykacie kogoś po raz pierwszy i zastanówcie się, co zauważa najpierw ta osoba. Oczywiście przede wszystkim patrzy nam w oczy, a co za tym idzie przygląda się twarzy. Od wielu lat jestem niezmiennie wierna produktom do pielęgnacji twarzy z Garniera. Oczywiście wypróbowałam wiele innych zanim wreszcie poczułam, że z tymi chciałabym się związać na dłużej. Oprócz produktów z Garniera stosuję również od czasu do czasu inne, np maseczki, czy maści w razie wyprysków, ale myślę, że o tym zrobię  być może kiedyś osobny post. W tym wpisie moim głównym założeniem jest przedstawienie Wam moich sztandarowych kosmetyków do twarzy, więc ograniczyłam się do tych najważniejszych i używanych najczęściej, czyli prawie codziennie. Mam nadzieję, że wstęp zachęcił Was do dalszej lektury, do której oczywiście serdecznie zapraszam! Continue Reading