Na ratunek włosom.

Witajcie, tym razem przedstawię Wam moje trzy produkty do zadań specjalnych, które wręcz doskonale sprawdzają się w krytycznych sytuacjach. Otóż dziś pod lupę wezmę moje lakiery i piankę do włosów. Na początku dodam, że nie używam takich produktów zbyt często, ponieważ nie lubię za bardzo obciążać swoich włosów, ale zdarzają się czasem sytuacje kiedy są one mi jednak pomocne. Piankę stosuję wtedy, gdy chcę by moje włosy nabrały naprawdę dużej objętości i zazwyczaj robię tak przed różnymi, super ważnymi wyjściami, dla mnie to oczywiste, że chcę wówczas wyglądać pięknie i wyjątkowo. Lakiery z kolei stosuję jedynie na wybrane partie moich włosów i zazwyczaj jest to grzywka. Uwierzcie czasem moja grzywka jest tak oporna na ułożenie, że kompletnie nie mam pomysłu, co z nią zrobić (szczególnie dzieje się tak w zimie, ponieważ moje włosy wówczas szaleją i strasznie się elektryzują pod wpływem ciepła w domu). Niekiedy również aplikuję na nią lakier przed znaczącym dla mnie wyjściem, ponieważ lubię jak po mozolnym ułożeniu jej jest na swoim miejscu. Uwierzcie nie jestem zwolenniczką stosowania lakieru na całe włosy, ponieważ wiem, że poddane są wielu czynnikom zewnętrznym, które je niszczą, więc dodatkowo staram nie wpływać na nie destrukcyjnie. W dalszej części oczywiście szczegółowa recenzja moich produktów do zadań specjalnych. Przy okazji chciałabym Wam zwrócić uwagę na zdjęcia, starałam się, by były w miarę widoczne i miłe dla oka, ale po pierwsze brak słońca sprawił, że w mieszkaniu było znowu ciemno, a po drugie tworzywo z jakiego są wykonane opakowania produktów spowodowało, że  na zdjęciach możecie podziwiać piękne, błyszczące smugi. Jednak mimo tych przeciwności osobiście uważam, że zdjęcia wyglądają całkiem dobrze! Continue Reading