Krótka historia pewnych butów.

Kochani! Dziś postanowiłam po raz kolejny otworzyć przed Wami swoją skromną szafę. Tym razem chciałabym zaprezentować zakup, który chyba nie do końca był przeze mnie przemyślany. Wielu z Was być może domyśliło się już po zdjęciach, że chodzi o buty na koturnie. Przyznam się bez bicia, iż mam je już ponad rok, a jeszcze nigdy nie doczekały się swojego debiutu! Mam ogromną nadzieję, że może jednak się to zmieni, więc jeżeli macie jakieś cenne sugestie dotyczące tych oto butów to z chęcią je poznam! Każda wskazówka będzie dla mnie na wagę złota. W dalszej części posta krótka historia o tym jak doszło do kupna moich butów oraz dlaczego nie chciałam ich nosić, a także kilka zdjęć i mój komentarz, albo jak ktoś woli rada. Zapraszam do dalszej  lektury! Continue Reading

W sandałach przez lato!

Dziś chciałabym zaprezentować Wam malutką część swojej szafy. Korzystając z faktu, że wielkimi krokami zbliża się upalne lato, a właściwie czasem mamy już jego przedsmak zrzucam z nóg botki, kozaki i zastępuję je balerinkami i sandałkami. I o tych ostatnich chciałabym dziś napisać. Uważam, że różnego sandały są nieodłączną częścią garderoby i warto posiadać chociaż jedną parę tego typu obuwia. Idealnie wyglądają w stylizacji z krótkimi szortami, sukienkami maxi, spódniczkami, czy nawet jeansami. Póki co postanowiłam, że w tym roku nie będę kupowała kolejnej pary sandałów, rzymianek czy innych, ponieważ wystarczą mi te cztery pary, które posiadam. Biorąc jednak pod uwagę, że kobiety to zmienne istoty mogę jeszcze, co najmniej kilka razy zmienić swoje zdanie. Dodatkowo w sklepach jest tyle pięknych sandałków i czasem, aż nie mogę nie zatrzymać się przy wystawach sklepowych i poprzyglądać się im! Continue Reading

Pudrowe balerinki.

Witajcie! Dziś chciałabym przedstawić Wam swój najnowszy nabytek. Nie wiem czy zauważyliście, ale kolory pastelowe, czy pudrowe w tym sezonie przeżywają swój rozkwit. Idealnie nadają się one na ciepłą wiosnę i upalne lato. Postanowiłam, że jeśli znajdę dla siebie coś w tych kolorach i ta rzecz mi się naprawdę spodoba to rozmyślę nad zakupem. Tak też się stało. Ostatnio kiedy poszukiwałam jeansowej katany, przypadkiem w C&A znalazłam widoczne na zdjęciu obok pudrowe balerinki. Spodobały mi się nawet bardzo, więc wzięłam rozmiar 40 i zadowolona obrałam kierunek niestety obleganych przymierzalni. Kiedy przymierzyłam je na swoje nogi nie mogłam się napatrzeć, jak się ładnie prezentują i nawet zaczęłam wyobrażać je sobie w stylizacji z moimi karmelowymi chinosami, ale niestety ku mojemu zdziwieniu okazały się za duże. Pomyślałam, że trafiłam na zawyżoną numerację i poszłam poszukać numeru 39, ale na pierwszy rzut oka nie mogłam go znaleźć (była dosyć późna godzina, więc w sklepie był widoczny nieład a w dodatku  krzątało się  w nim pełno ludzi). Przez myśl przeszło mi, że go po prostu nie ma i będę musiała odwiedzić inny sklep C&A. Nie poddałam się jednak i w końcu po wielu poszukiwaniach dostrzegłam je pośród innych butów, znowu popędziłam do przymierzalni, a potem od razu do kasy. Ot, krótka historia moich nowych, pudrowych balerinek. :) Continue Reading