Roll-on przeciw niedoskonałościom z Garniera.

Witajcie moi kochani! Znowu nie było mnie tu dosyć długo. Powodów było naprawdę wiele, a głównym z nich są oczywiście studia, a co za tym idzie ogromna ilość nauki. Dawno nie miałam tak obfitej w pracę i wyczerpującej sesji. Nie jest to jednak już w tym momencie istotne, bo te chwile za mną, co prawda gorsze przede mną, ale na razie się nie martwię. Przyznam, że bardzo bym chciała wrócić na bloga na stałe, wreszcie przestać pisać o poprawie i po prostu zacząć działać! Trzymajcie za mnie kciuki!

Tym razem mam dla Was krótką recenzję pewnego kosmetyku, do którego na początku podchodziłam z dużym dystansem, ale przyznam, że zaskoczył mnie naprawdę bardzo miło i mogłabym rzec, że stał się moim ulubieńcem. Zapraszam Was gorąco do lektury i oczywiście wyrażania swoich opinii! Continue Reading

Trzy kroki do pięknej skóry?

Witajcie kochani w ten całkiem słoneczny dzień. Cieszycie się z ostatniego ataku zimy? Ja szczerze powiedziawszy nie za bardzo. Jestem co prawda niemalże przygotowana na chłodniejsze dni, ale chciałabym jeszcze trochę nacieszyć się jesienią i ostatnimi promykami słońca. Tym razem mam dla Was recenzję kosmetyków z serii 3 kroki z Clinique. Zanim zdecydowałam się ją napisać minął dosyć spory czas, ponieważ chciałam dokładnie przetestować ten zestaw.

Zacznę od tego, że zestaw 3 kroki z Clinique dostępny jest w 4 wersjach dostosowanych do różnych typów skóry (1-bardzo sucha lub sucha skóra, 2-mieszana w stronę suchej, 3-mieszana w stronę tłustej, 4-tłusta lub bardzo tłusta). Ja jestem w posiadaniu zestawu 2, który przeznaczony jest do cery mieszanej w stronę suchej. Odpowiedni do mojej skóry zestaw pomogła mi dobrać bardzo miła pani, która dokładnie wysłuchała informacji na temat mojej cery, a następnie mi doradziła. Poza tym na stronie Clinique możecie skorzystać z Analizy skóry (wystarczy odpowiedzieć na kilka pytań odnośnie skóry i na końcu pojawiają się sugerowane dla nas produkty). Każdy zestaw 3 kroki z Clinique składa się z trzech produktów: mydła w płynie do mycia twarzy, płynu złuszczającego oraz emulsji nawilżającej. Jako, że nie są to najtańsze kosmetyki to na sam początek zdecydowałam się na kupno zestawu składającego się z jednego produktu pełnowymiarowego, w moim przypadku był to płyn złuszczający (200 mln) oraz dwóch próbek pozostałych produktów, czyli mydła (15 mln) oraz emulsji (15 mln). Zestaw kosztował mnie około 62 złote. W dalszej części posta kilka informacji od producenta oraz moja opinia na temat tych produktów. Zapraszam do lektury! Continue Reading

O czekoladowym szaleństwie pod prysznic od Isany.

Biała czekolada

fot. http://weheartit.com/

Witajcie kochani! Jak mijają Wam ostatnie dni września? Przyznam szczerze, że osobiście nie cieszę się, iż wrzesień się kończy, bo za kilka dni czeka mnie powrót na uczelnię i dużo obowiązków, ale przecież wakacje nie mogą trwać wiecznie. Tym razem mam dla Was recenzję produktu, w którym pokładałam niewielkie nadzieje, ale i tak się niestety nim rozczarowałam. Mowa o peelingu pod prysznic biała czekolada i wanilia z firmy Isana. Do zakupu zachęcił mnie jego zapach oraz bardzo korzystna, niewielka cena. Po kilku użyciach stwierdziłam jednak, że to niestety nie był dobry wybór. W dalszej części posta moja recenzja. Zapraszam do lektury!  Continue Reading

Kilka słów o kremie, który przynosi dłoniom szybkie ukojenie.

Witajcie moi drodzy! Jak minęły Wam pierwsze dni września? Ja przyznam szczerze, że wraz z nadejściem tego miesiąca uświadomiłam sobie dwie rzeczy. Po pierwsze, że za kilkanaście dni będę o rok starsza, bo we wrześniu mam urodziny, a po drugie, że za niecały miesiąc wracam na uczelnie i czeka mnie pisanie dwóch prac magisterskich. Poza tym mam wiele planów na wrzesień, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Tym razem przygotowałam dla Was recenzję balsamu do rąk. Patrząc wstecz i śledząc historię wpisów, które pojawiały się na moim blogu nie zauważyłam, bym pisała zbyt wiele o kremach, czy innych specyfikach do rąk. Właściwie to krem do rąk pojawił się jedynie w tym poście: Ulubieńcy miesiąca: lipiec. Było to aż rok temu! Zdziwiło mnie to, bo zmieniam je równie szybko jak torebki (tzn. dosyć często). Dziś napiszę co nieco o balsamie, który był zakupem pod wpływem impulsu. Dodam, że był to całkiem udany zakup. Zapraszam do dalszej części posta. Miłego czytania! Continue Reading

Co nieco o moim pierwszym i nie całkiem udanym starciu z suchymi szamponami.

Suchy szampon

fot. http://wizaz.pl

Witajcie kochani! Jak mijają Wam wakacje? Mam nadzieję, że dobrze. Jeśli chodzi o mnie to czas leci bardzo szybko, ale staram się korzystać jak najlepiej z każdej wolnej chwili. Jak się może domyśliliście z tytułu wpisu dziś mam dla Was recenzję suchego szamponu, a konkretniej suchego szamponu Frottee. Na początku wspomnę, że długi czas zbierałam się do zakupu takiego produktu. Jak wiadomo nie zastąpi on pielęgnacji i regularnego mycia włosów tradycyjnym sposobem, ale są sytuacje awaryjne, kiedy suchy szampon jest wybawieniem dla naszych włosów, które akurat niekoniecznie w danym momencie są w szczytowej formie. To właśnie z myślą o takich sytuacjach zdecydowałam się na zakup suchego szamponu. Nie wiedziałam na jaki się zdecydować i w końcu trafiło na moim zdaniem całkiem łatwo dostępny szampon Frottee. Wiązałam z nim pewne nadzieje, ale nie wszystko poszło po mojej myśli, a o tym już w dalszej części wpisu. Zapraszam do lektury! Continue Reading