Julie i Julia, czyli słów kilka o bardzo apetycznym filmie.

Julie i JuliaWitajcie moi kochani! Jak minęły Wam Święta Wielkanocne? Ja przyznam, że pogoda w tym roku sprawiła, że straciły one dla mnie nieco swój urok, ale i tak nie mogę narzekać, bo udało mi się trochę odpocząć od codziennych obowiązków. Teraz z niecierpliwością wyczekuję wiosny i tego, co przyniosą kolejne dni.

Tym razem przychodzę do Was z postem o tematyce, której dawno na blogu nie było! Otóż będzie to recenzja filmu Julie i Julia, na którym byłam jakiś czas w kinie. Ten jakiś czas po krótki zastanowieniu to całkiem długo, bo przecież było to niespełna jakieś trzy lata temu. Przyznaję bez bicia, że w zasadzie to przypomniałam sobie o nim między innymi za sprawą jedzenia, które to w święta jest przecież tłumnie obecne na naszych stołach. Film w każdym bądź razie przypadł mi do gustu i bardzo miło mi się go oglądało, mimo, że byłam na nim sama (sama mam tu na myśli, że bez osoby towarzyszącej, bo w kinie oprócz mnie było kilka osób). Być może gdyby nie fakt, że musiałam go obejrzeć, bo wymagały tego moje zajęcia na studiach to nie zobaczyłabym go. Cieszę się jednak, że udało mi się wybrać na niego. W dalszej części posta oczywiście krótko o czym właściwie był ten film, moja zdanie na jego temat i kilka zdjęć. Zapraszam do przeczytania i wyrażania swoich opinii! Continue Reading

P.S. I Love You.

Ostatnio podczas nauki na egzamin tak sobie pomyślałam, że na blogu dawno nie było nic z kategorii Film i literatura. Niewiele myśląc postanowiłam to nadrobić. Długo rozprawiałam w swej głowie, o czym tym razem napisać i padło na film w reżyserii Richarda LaGravense pt. P.S. I Love You/ P.S. Kocham Cię. Premierę miał już dosyć dawno, bo na świecie 20 grudnia 2007, a w Polsce 14 lutego 2008, ale my obejrzeliśmy go całkiem niedawno. Powstał on w oparciu o książkę  irlandzkiej pisarki Cecelii Ahern o tym samym tytule. Na wstępie napiszę, że żałuję, iż obejrzeliśmy ten film tak późno, bo moim zdaniem jest naprawdę wart uwagi. Wycisnął ze mnie wiele łez, czego się nawet nie spodziewałam. Po przeczytaniu jego opisu sądziłam, że będzie  to coś na wzór komedii romantycznej, mimo, iż napisano, że to melodramat. Zaskoczyło mnie jednak to, że przemycono do tego filmu wiele prawd życiowych, które niewątpliwie powinny kierować każdym człowiekiem. W dalszej części posta krótki opis filmu, moja recenzja oraz mała dawka zdjęć. Zapraszam do lektury! Continue Reading

Bardzo mały szał zakupowy część 3.

Moi drodzy! Tajemniczy post nadal powstaje, a ja tymczasem mam dla Was trzecią odsłonę mojego bardzo małego szału zakupowego. Tym razem nie znalazłam dla siebie żadnych interesujących ubrań na wyprzedażach, ale zaopatrzyłam się za to w kilka kosmetyków, (już nie mogę się doczekać, aż je przetestuję!) biżuterię oraz nowości z kategorii film, literatura i prasa. Szczerze powiedziawszy to miałam w planach kupić jeszcze, co nieco z mojej listy must have, ale muszę Wam powiedzieć, że rzeczy w sklepach są tak bardzo poprzebierane, iż nie wiem czy uda mi się jeszcze wyszukać coś fajnego. Jeżeli już zdecyduję się na zakupy to na pewno wybiorę się na nie ranną porą, bo wtedy w sklepach panuje jeszcze porządek i jest mało ludzi. Już teraz trzymajcie kciuki za moje udane łowy! Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią posta, w której w dokładniejszy sposób zaprezentuję moje najnowsze nabytki. Continue Reading

Miłość i inne używki- komedia romantyczna z nutą dramatu w tle.

Kochani! Ostatnio zauważyłam, że zaniedbałam znacznie kategorię Film i literatura, więc tym razem postanowiłam przedstawić Wam pewną recenzję. Otóż dotyczyć ona będzie filmu wyreżyserowanego przez Edwarda Zwicka pt „Miłość i inne używki” bądź w wersji angielskiej „Love and The Other Drugs”. Swoją premierę miał już dosyć dawno temu, bo na świecie 4 listopada 2010, a w Polsce oczywiście później,  mianowicie 11 lutego 2011, ale podejrzewam, że jeszcze być może nie wszyscy go oglądali, więc a nuż komuś przyda się moja krótka, acz treściwa recenzja. Szczerze powiedziawszy idąc na ten film do kina z ukochanym spodziewałam się romantycznej komedii z happy endem, przepełnionej miłością, seksem oraz humorem, jednak będąc już po seansie czułam zaskoczenie tym co zobaczyłam, ale dodam, że nie  było rozczarowanie. Jak się okazało  „Miłość i inne używki” to film owszem romantyczny, ze sporą dozą humoru, ale również wzbogacony jest o wątek dramatyczny dotyczący zmagania się z chorobą i akceptacją ukochanej osoby pomimo bardzo niesprzyjających okoliczności. Jestem nawet skłonna o stwierdzenie, iż w pewnym sensie film ma wydźwięk moralizujący! W kolejnej części postu napiszę krótko o czym jest film i oczywiście przedstawię swoje wnioski oraz przemyślenia. Zapraszam zatem do dalszej lektury! Continue Reading

W świecie mini przewodników po modzie.

Witajcie! Na wstępie chciałabym zaznaczyć, iż rzadko zdarza mi się polecać coś, czego nie przetestowałam dokładnie, bądź jak w tym przypadku nie przeczytałam w całość, ale jedynie ogólnikowo. Zawsze jednak musi być ten pierwszy raz. Dziś chciałabym zachęcić Was do kupna mini książeczek pt: „Jak się nie ubierać.Zasady” oraz „Jak się nie ubierać. Na każdą okazję” autorstwa uwielbianych przeze mnie Trinny Woodall i Susannah Constantine. Na książki te natknęłam się całkiem przypadkiem podczas rutynowego buszowania po internetowej witrynie Empiku. Jako że jestem wielką fanką tych dwóch, moim zdaniem genialnych kobiet i kupuję wszystkie ich książki w spolszczonej wersji to również tym razem nie mogło być inaczej. Zamówiłam je przez Internet, bo dzięki temu możemy nabyć książki lub inne produkty w promocyjnej cenie. Zdradzę Wam również, że wybieram  zawsze opcje dostarczenia książek do jednego z wybranych sklepów Empik na terenie Krakowa, wówczas nie płacę za przesyłkę. Polecam zalogować się na stronie Empiku i korzystać z takich opcji. Dają nam one przede wszystkich możliwość minimalizacji naszych książkowych wydatków. Co prawda w przypadku tych dwóch książek czas oczekiwania na przesyłkę był zaskakująco długi, co mnie nieco zdziwiło, ale normalnie tak nie jest i przesyłki dosyć szybko docierają do Empiku. Chciałabym również zaznaczyć, że jeżeli już zdecydujecie się zalogować na stronie Empiku, zamówicie coś to na bieżąco jesteście informowani o realizacji swojego zamówienia. Swoją drogą bardzo  przydatna opcja. W odpowiednim czasie dostajecie maila, że wasze zamówienie jest już do odebrania, co oznacza, że nie musicie, co chwilę logować się na swoje konto w celu sprawdzenia, czy ono już doszło. W dalszej części chciałabym przedstawić Wam treściwy, acz zwięzły opis zakupionych przeze mnie mini książeczek. Continue Reading