Kilka słów o Wodzie Termalnej Uriage.

Woda termalna

fot. Anton Maltsev – Fotolia.com

Witajcie kochani! Jak mijają Wam pierwsze dni wiosny? Ja przyznam, że bardzo się cieszę z jej nadejścia. Dni są dłuższe, coraz częściej pojawia się słońce, a na zewnątrz czuć pozytywną aurę. Uwielbiam wiosnę, bo mam wrażenie, że po zimie, która wpływa na mnie nieco nużąco budzę się do życia na nowo.

Tym razem przygotowałam dla Was recenzję kosmetyku, który kupiłam pod włpywem urodowych filmików na YouTube. Byłam początkowo sceptycznie do niego nastawiona, ale postanowiłam spróbować. Mowa o Wodzie Termalnej Uriage. Nie był to mój pierwszy tego typu kosmetyk, bo stosowałam je już wcześniej, ale pewnego rodzaju legenda, która narosła wokół Wody Termalnej Uriage sprawiła, że chciałam ją wypróbować. Jeśli jesteście ciekawi, jak się u mnie spisała to zapraszam do lektury! Miłego czytania!

Woda Termalna Uriage

Woda Termalna UriageCo pisze producent: Woda Termalna pochodząca z alpejskiego źródła, bogata w oligoelementy i sole mineralne (11 000 mg/l). Naturalnie izotoniczna, dzięki czemu nie wymaga osuszania po aplikacji. Idealna do codziennej pielęgnacji (od 6 m. ż) dla każdego rodzaju skóry, nawet szczególnie wrażliwej. Wyjątkowy skład mineralny sprawia, że Woda Termalna Uriage łagodzi, koi, regeneruje skórę, działa antyrodnikowo i nawilża. Dodaje skórze blasku i witalności. Produkowana w sterylnych warunkach i pakowana bezpośrednio u źródła zachowuje naturalne właściwości i pH. 

Wskazania: Dzięki unikalnemu składowi preparat przynosi ulgę w wypadku: zaczerwienień, podrażnień typu pieluszkowe zapalenie skóry, podrażnienia słoneczne, zapalenia skóry po goleniu, itd. 

Sposób użycia: Rozpylić na skórę, pozostawić do wyschnięcia, nie wycierać. 

Co ja sądzę o produkcie: Zacznę od tego, że Wodę Termalną Uriage kupiłam kilka miesięcy temu skuszona pozytywnymi recenzjami na YouTube oraz jej promocyjną ceną. Miała leżeć i czekać na odpowiedni moment jej użycia. Nadszedł on szybciej niż się spodziewałam, ponieważ weszłam w posiadanie kosmetyku do twarzy, który spowodował u mnie widoczne podrażnienie oraz pieczenie skóry. Kosmetyku oczywiście się pozbyłam, a Woda Termalna Uriage przyszła mi na ratunek. Doskonale ukoiła moją skórę, przyniosła mi uczucie ulgi i sprawiła, że zaczerwienienie szybko znikło. Okazła się również niezawodna w okresie zimowym, podczas którego moja skóra jest zazwyczaj bardzo napięta i sucha. Po jej zastosowaniu stała się ona nawilżona i zregenerowana. Od dłuższego czasu używam jej nie tylko w sytuacjach awaryjnych, ale również podczas codziennej pielęgnacji. Bez wątpienia zatem do jej plusów należy to, że koi, nawilża, odświeża i regeneruje skórę. Ponadto podoba mi się to, iż nie trzeba jej osuszać, a dodatkowo bardzo łatwo się ją aplikuje. Jest wydajna i sądzę, że mimo dosyć częstego stosowania starczy mi jeszcze na długo. Jedynym minusem, który dostrzegam może być jedynie jej cena, bo za 150 mln produktu musimy zapłacić około 20 złotych.

Podsumowując, osoboście bardzo polecam zakup Wody Termlanej Uriage. W moim przypadku okazała się pomocna w awaryjnych sytuacjach, ale również wzbogaciła moją codzienną pielęgnację. Nie jest to kosmetyk niezbędny, ale moim zdaniem warto go mieć. Mam nadzieję, że moja recenzja się Wam podobała i być może zachęci kogoś do zakupu. Jeśli mieliście już do czynienia z Wodą Termalną Uriage to poznam z chęcią Wasze opinie na jej temat. Tymczasem zostawiam Was z wpisem i życzę miłego weekendu! Do następnego!

Latest posts by Monika (see all)

Monika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *