Owady atakują biżuterię.

Witajcie moi drodzy! Tym razem dla odmiany od tematów typowo kosmetycznych, oraz moich zakupów, które ostatnio często przewijały się przez blog, chciałabym poświęcić kolejnego posta biżuterii z motywem owadów. Zauważyłam, że moda na nią, co jakiś czas powraca. Tak też się stało w tym sezonie i stała się ona ponownie jednym z największych hitów. Nie zawsze byłam do niej przekonana, sama nie wiem czemu, ale jakiś czas temu skusiłam się na mały drobiazg z pewnym owadem, a z jakim konkretnie to dowiecie się troszkę później. W dalszej części wpisu zaprezentuję oczywiście swój nabytek, a oprócz tego mam dla Was dosyć sporą dawkę zdjęć oraz mój komentarz na temat tego trendu. Zachęcam Was do lektury! Miłego czytania!

Kiedyś jak już wspomniałam nie byłam do końca przekonana do biżuterii z motywem owadów. Po części nie wiedzieć czemu kojarzyła mi się z  wyniosłymi kobietami z wyższych sfer. Uwierzcie naprawdę nie wiem skąd się wyłoniło to przekonanie. Poza tym jak nawet miałam chwilę słabości i jednak przekonywałam się do niej to w sklepach nigdy nie mogłam znaleźć nic ciekawego, a na początku zależało mi, by nie wydawać wiele pieniędzy na taką biżuterię ponieważ nie wiem jakbym się w niej czuła. Jednak jakiś czas temu, kiedy byłam na zakupach w H&M mój wzrok przykuł pierścionek z dużym żukiem. To był jeden z bardziej przemyślanych zakupów ponieważ rozważałam go bardzo długo, a potem jak się oczywiście zdecydowałam to go już nie było. Nie poddawałam się jednak i zaglądałam regularnie do sklepu, aż w końcu na niego natrafiłam i wróciliśmy razem do domu. Rzadko noszę pierścionki, bo nie lubię akurat tego rodzaju biżuterii, ale ten wyjątkowo mi się spodobał.  Moim zdaniem kosztował całkiem niewiele, bo 24,90 zł, ale szczerze powiedziawszy jakby jego cena była nieco niższa to  moja radość sięgnęłaby zenitu! Jak zauważycie odwłok mojego owada jest w kolorze czerwonym. Były jeszcze dostępne dwie wersje: zielona i biała. Poniżej mam dla Was zdjęcia mego przyjaciela żuka.

Teraz mój mały komentarz na temat tego typu biżuterii. Uważam, że idealnie może ona ożywić wiele stylizacji, zarówno tych luźnych jak i eleganckich. Jeżeli wybieramy jeden duży element np. pierścionek, czy naszyjnik to moim zdaniem powinniśmy postawić na minimalizm i skupić się na nim, aby uniknąć efektu choinki. Według mnie dosyć ekscentrycznie wyglądałoby również połączenie, np kolczyków motylków, naszyjnika  ważki i pierścionka chrabąszcza. Nie przepadam za takimi kombinacjami, bo wyznaję zasadę: co za dużo to nie zdrowo. Ogólnie jednak myślę, że noszenie takiej biżuterii nie wymaga od nas zbyt wielu zasad. Moi stali czytelnicy wiedzą, że często kiedy piszę takie dłuższe posty na temat biżuterii, czy ubrań to zamieszczam swój mały research. W tym przypadku jest mi to dosyć trudno zrobić, ponieważ nie wiem, gdzie obecnie możemy nabyć taką biżuterię. Podejrzewam, że możecie zajrzeć na Allegro, albo po prostu przejrzeć asortyment sklepów jubilerskich jeżeli zależy Wam na droższych i bardziej ekskluzywnych produktach, albo po prostu wybrać się na rajd po różnych sieciówkach, bo tam, jak widzicie po moim przykładzie można natrafić na biżuterię z owadami w całkiem przystępnych cenach. Myślę również, że okoliczne bazarki będą być może kopalnią takich drobiazgów. Mimo, iż nie do końca wiem, gdzie można konkretnie dostać taką biżuterię to chciałabym Wam polecić pewne strony internetowe, na których znajdziecie kilka egzemplarzy biżuterii z motywem owadów:

Poniżej mam dla Was dawkę zdjęć biżuterii z motywem owadów. Pochodzą one z dwóch stron internetowych: Cogdziezaile.pl oraz stylio.pl. Zachęcam byście na nie zaglądnęli! Znajdziecie tam wiele artykułów związanych przede wszystkim z modą. Nawiązując jeszcze do przedstawionych przeze mnie propozycji to starałam się, by były one różnorodne: począwszy od tych ekstrawaganckich (np. zdjęcie nr 2) poprzez te moim zdaniem oscylujące między elegancją, a luzem (np. zdjęcie 1, 3, czy 7), a skończywszy na tych, które niektórym mogą kojarzyć się z kiczem, ale według mnie mają swój  nieodparty urok (np. zdjęcie 4, 9, czy 10).

Jak podobają się Wam moje propozycje biżuterii z owadem w roli głównej, a może macie jakieś błyskotki z tym motywem? Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii na ten temat. Póki co chciałabym Wam życzyć udanej reszty weekendu, co nie zmienia faktu, że na pewno się tu jeszcze pojawię. Trzymajcie kciuki, bym znalazła w sobie siłę do nauki, bo lada dzień mam bardzo ważny egzamin! Do następnego kochani! :)

Latest posts by Monika (see all)

Monika

45 Comments

  1. hmm jedyne owady, jakie toleruję w swojej biżuterii to motylki – spinkę do włosów już pewnie widziałaś ;) ważki lubię, ale jakoś chyba nie pasują do mnie takie cięższe ozdoby, a może po prostu jeszcze sie do nich nie przekonałam?
    powodzenia na egzaminie i milej nauki :)

  2. moim jedynym owadem w kolekcji jest charms-motylek :) i na tym pozostane.kiedyś podobały mi się jeszcze kolczyki-ważki ale odkąd Doda zaczęła takie nosić,chęć kupienia ich mi przeszła :) pozdrawiam :*

  3. A tą odżywkę z Lovely o której pisałaś mi w komentarzu, dostanę bez problemu w Rossmanie ? A pamiętasz może w jakiej ona jest cenie ? :)

    —-
    zmakeupizowani.blogspot.com

  4. Ja mam tylko charmsa z motylkiem, komplet bransoletka i kolczyki motylkowe oraz łańcuszek i kolczyki z motylkami w komplecie – więc jak widać, jestem tylko ich fanką ;p Skusiłabym się ewentualnie na biedronki, ewentualnie pszczółki, ale żuczki czy pająki nie trafiają do mnie. Nie boję się raczej owadów, ale brzydzę się trochę żuczków, może dlatego nie chciałabym ich nosić na sobie ;) Ale generalnie rzecz biorąc najbardziej odrzucają mnie te cieniutkie nóżki – wiem, że to realistyczne, ale właśnie biżuteria bez tych odnóży byłaby dla mnie ładniejsza ;)

  5. Jeśli chodzi o biżuterię – to ja uwielbiam tę bardzo dużą, nietypową i kolorową. Chętnie przygarnęłabym takiego robaka pod warunkiem ze byłby duży i z dużą ilością błyszczacych cyrkoni. Moim zdaniem taki dodatek MA BYĆ NA BOGATO! Fajne są motylki i skarabeusze i jeśli gdzies ładny napotkam – na pewno kupię! Fajny artykuł.

    H,
    hannaogon.blogspot.com

    PS: Lakiery z Nouba dostepne są w Douglas :)

  6. do mnie przemawiają ewentualnie tylko motyle… to przez moją fobię owadową, zwłaszcza pajęczakową, która spowodowała że tym razem Twój post przeczytałam ale zdjęciom się nie przyglądałam zbyt wnikliwie :) )) pozdrawiam Cie gorąco !!!

  7. Dziękuję za informację. To już wiem, w którym kierunku zmierzać najpierw, gdy będę się wybierać na zakupy.
    Mam do Ciebie wielką prośbę. Jeśli kupisz jakieś fajne i godne polecenia kosmetyki np z drogerii Aster,Natura,Rossman[ bo to jest u mnie tylko dostępne] to będę wdzięczna za poinformowanie mnie :)
    Miłej niedzieli :)


    zmakeupizowani.blogspot.com

  8. Widziałam w Reserved bransoletkę z muchami. Wyglądały jak żywe- z jednej strony okropne, a z drugiej fajnie to wyglądało. Jednak dla mnie 30 zł za bransoletkę to za dużo (chyba przyzwyczajenie z sh;)), ale wyglądała moim zdaniem zjawiskowo. Na pewno zwracałaby uwagę. Za to siostra mi kupiła super pierścionek i kolczyki, są już w poście. Są niby małe itd, ale bardzo mi się podobają, szczególnie pierścionek, choć nie ma much ;)

  9. recenzję będzie mi trudno teraz napisać gdyż za bardzo podekscytowana jestem tą książką. a nawet drugą częścią którą też mam już za sobą ;)

    aahh.. nie lubię owadów. chyba że motyle..
    ja chyba gdzieś miałam jakieś motyle.. hmm.. i pająka chyba też ;)

  10. jaknajbardziej :)
    ok. na pewno napisze jak ochłonę haha. ale uwaga! to książka dla tych którzy lubią czary mary, elfy, wampiry, zmiennokształtnych oraz miłość zakazaną. choć to głównie już w drugiej części ;)

    buziaki ;*

  11. Sama chiałam kupić H&mskiego żuka!!! :D ale już zabrakło rozmiarów… :( ( a propos owadów to przecież u Lanvin w kolekcji summer 2011 były paski z motylami! :D i u Patrizi Peppe też się jakieś robaczki pojawiły:)

    Greets

    …alkai…

  12. Dziękuję Kochana za miłe słowa:* Wczoraj miałam jakieś problemy z netem i nie mogłam wejść. Mam nadzieję, że egzamin pójdzie dobrze. Trzymam kciuki! Nie pytam o termin, bo wiem, że takie pytanie jest denerwujące, ale za to zapytam o kierunek? Buźka;*

  13. W takim razie trzymam kciuki i mam nadzieję, że wszystko ułoży się po Twojej myśli Mam nadzieję, że uda się Tobie zminimalizować stres:-). Buźka;*

  14. Zapomniałam napisać w pierwszym komentarzu, że jedyne owady jakie toleruję na biżuterii to motylki;-) Moja koncentracja jest mniejsza od zera :D

  15. te robaki są świetne! podoba mi się taka biżuteria, musiałabym zainwestować w jakieś ciekawe dodatki, bo nie mam ich za wiele, a potrafią ożywić każdą stylizację…

    P.S. Otrzymałam wiadomość od Schaffa Shoes, że moich Hunterów nie będzie :( tzn mają mieć dostawę, ale nie wiadomo kiedy, a ja nie mam ochoty czekać w nieskończoność… na samą wiadomość o braku dostępności butów czekałam ponad tydzień… :/ nie wyrabiają z zamówieniami chyba…

  16. Ta owadzia biżuteria jest naprawdę świetna. Marzy mi się pierścionek z chrząszczem, czy naszyjnik. Te pierścienie, które przedstawiłaś są świetne! :) . Fajny jest też motyw z motylami, podoba mi się szczególnie na ubraniach :) .

    Pozdrawiam

  17. Motylki są do zaakceptowania reszta jest dla mnie odstraszająca…. W sklepach pojawiły się również motywy zwierzątek np. żółwiowe pierścionki :) ) pierścienie z lwem :) bransolety oraz wisiorki….

  18. ja tak samo nie przepadam za takimi kombinacjami,tez uwazam ze za duzo to nie zdrowo:):) ale wazke mam jedna w swojej kolekcji! swietna notka!!oby wieceij takich;)

  19. ja już od dawna jestem fanką zarówno owadowej biżuterii jak i też tej ptasznej ;) wnoszą wiele ”świeżości” i oryginalności stylizacji:)
    a ponadto motylki, biedronki itp wyglądają tak słodko na moich palcach że nie mogę się im oprzeć :D

  20. Oj nie, nie przepadam za tym motywem. Zwierzęta jak najbardziej, bo np. motyw sowy czy jelenia bardzo mi się podoba, ale niestety owady jakoś mi nie pasujądo biżuterii. Ale to tylko moje zdanie ;)
    ptysia.blogspot.com

  21. Większość kupiłabym od razu! :) CHociaż nienawidzę pająków tak samo jak Ty, to muszę przyznać, że wisiorek z pająkiem podoba mi się najbardziej! Buziaki i dzięki za nominację!

  22. Przyznam, że nie mam (jeszcze) nic takiego, jedynie buty zakupione kilka lat temu w Hamburgu z … żuczkiem;) Są takie inne, sandałki, na złotych paskach z żuczkiem. Fajne:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *