Bardzo mały szał zakupowy.

Moi drodzy! W tym poście chciałabym zaprezentować Wam moje dzisiejsze zakupy. Podekscytowana tym, że niemalże wszędzie są już wyprzedaże postanowiłam, że rozejrzę się po sklepach w poszukiwaniu przecenionych rzeczy z mojej listy must have. Do Galerii Krakowskiej dotarłam dosyć wcześnie jak na mnie, bo w okolicach 12 i szczerze powiedziawszy myślałam, że nie będzie tam jeszcze tylu ludzi, ale się myliłam. W sklepach, w których aktualnie są przeceny panowała anarchia, bałagan i ledwo można było coś znaleźć, już nie wspominając o tym, iż po całej galerii panoszyło się pełno ludzi. Moim głównym celem był H&M, ale coś mnie podkusiło i przypadkiem zajrzałam do Cubusa, który leży bezpośrednio obok H&M. Tam moja lista must have wymazała mi się na dłuższą chwilę z głowy i kupiłam rzeczy, które niekoniecznie planowałam. Później odwiedziłam Empik w poszukiwaniu nowej prasy, Rossmanna w celu uzupełnienia kosmetyków i Inglota. Z wszystkich tych sklepów z czymś wyszłam, a moje zakupy możecie podziwiać na zdjęciu powyżej, z kolei w następnych częściach posta w dokładniejszy sposób je zaprezentuję. Zapraszam zatem do dalszej lektury!

Na pierwszy ogień pójdą moje zakupy z Empiku. Wybrałam się tam z myślą kupna dwóch gazet, ale wróciłam z jedną. Okazało się, że Hota, który miał być w sklepach już od 17 czerwca jeszcze nie ma, więc zaopatrzyłam się tylko w letnie wydanie Fashion Magazine, w którym jest między innymi kolejna odsłona wspomnianego przeze mnie w poście o moich czasopismach dodatku pt The Book,  tym razem znajdziemy w nim informacje o podróżowaniu, między innymi najlepsze adresy sklepów, klubów i spa w miastach, w których życie płynie w stylu fashion, czy listę imprez muzycznych oraz modowych i wiele innych ciekawostek. Gazeta kosztowała mnie 14,50 zł. Polecam się zaopatrzyć!

W Rossmannie uzupełniłam swoje braki w kosmetykach. Kupiłam szampon do włosów oraz mgiełkę z serii Radical, o których jakiś czas temu powstał osobny post. Oba produkty kosztowały po około 9 zł za sztukę. Dodam, że gdyby ktoś nie czytał jeszcze tej recenzji, a jest ciekaw działania tych produktów to zapraszam do przeczytania posta pt Siła skrzypu.

Do Inglota weszłam w nadziei na kupno pękającego lakieru, ale w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i zdecydowałam się na inny, który moim zdaniem wniesie trochę słońca i koloru do mojego letniego wizerunku. Zaopatrzyłam się w żółty lakier o numerze 976. Z faktu, że był kupowany dziś nie miałam jeszcze okazji pomalować nim paznokci, ale jak tylko to zrobię to pokażę Wam jak wygląda na paznokciach i oczywiście napiszę krótką recenzję na jego temat. Lakier kosztował mnie 20 zł.

Na koniec zostawiłam według mnie najlepsze, czyli moje nieplanowane zakupy z Cubusa. Jak wspomniałam weszłam tam na dosłownie chwilę i od razu rzuciła mi się w oczy pastelowo różowa bluza. Zapewne nie wywołałaby we mnie tylu emocji, gdyby nie to, że była duża, bo to rozmiar XL i  była bardzo miła w dotyku. Od dawna marzyła mi się taka szersza, luźniejsza bluza, która idealnie nadawałaby się do chodzenia po domu, ale również do wyjścia na zakupy, spacer czy do kina. Spodobał mi się również jej kolor, nie przepadam za różowym, ale ten nie jest rażący i rzekłabym nawet, iż wpada w pastele. W dodatku zobaczyłam, że jest przeceniona! Wcześniej kosztowała 79,99 zł, a teraz 39,99 zł. Nie zdecydowałam się na nią jednak od razu. Upchnęłam ją pomiędzy inne bluzy z nadzieją, że nikt jej nie wykupi i poszłam na chwilę do H&M, ale przyznam, że przemierzyłam go w ekspresowym tempie i czym prędzej wróciłam do Cubusa po moją bluzę. Chciałam nawet kupić ją bez przymiarki, ale  w porę  się opamiętałam. W drodze do przymierzalni wpadły mi w ręce spodenki, które zauroczyły mnie niemalże tak jak bluza i postanowiłam zobaczyć, jak będą na mnie wyglądać, ale o spodenkach za chwilę. Bluza okazała się idealnie pasować i spełniała wszystkie moje wymogi, więc się na nią zdecydowałam. Podejrzewam, że wpłynęła na to również dosyć niska cena, bo 39,99 zł moim zdaniem to wcale nie tak dużo, a ile mam teraz radochy!

Spodenki jak już wspomniałam dostrzegłam w drodze do przymierzalni. Bardzo mi się spodobały, a poza tym już od jakiegoś czasu myślałam nad kupnem takich a la dresowych krótkich w miarę luźnych i wygodnych spodenek. Stwierdziłam, że idealnie nadawałby się na lato. Przyznam szczerze, że wrażenie wywarła na mnie również ich cena, która oczywiście była promocyjna. Wcześniej spodenki kosztowały 59,99 zł, a po przecenie 29,99 zł. To zdecydowanie przemówiło na ich korzyść. Kiedy je przymierzyłam po pierwsze poczułam, że są bardzo wygodne i nie ukrywam, iż byłam w 99,99 % pewna, że wrócą ze mną do domu, ale żeby uzyskać 100 % pewność to przymierzałam je w wielu kombinacjach między innymi z bluzą i ostatecznie zdecydowałam się, że je wezmę! Zdradzę Wam, iż od jakiegoś czasu pokochałam styl, w którym łączy się dresowe ubrania z tymi bardziej eleganckimi,  a obie rzeczy, które nabyłam w Cubusie idealnie wpasowują się w moje nowe upodobania modowe! Kiedy odebrałam od pana przy kasie reklamówkę z moimi zakupami i zmierzałam w kierunku wyjścia ze sklepu nie wiedzieć czemu poczułam ogromną ulgę, a zarazem zadowolenie. Podejrzewam, że było to spowodowane kupnem ubrań, które co prawda nie były na mojej liście must have, ale okazało się, iż na pewno mi się przydadzą!

Na sam koniec kilka słów o wyprzedażach. Oczywiście największe są W H&M, C&A, Bershce, Cubusie, czy Reserved. Jeżeli macie mocne nerwy i chwilę czasu to można wypatrzyć tam naprawdę fajne ubrania w bardzo korzystnych cenach.  Oprócz tego zauważyłam, że promocje są między innymi w Terranova, Trollu, Housie, CCC, Deichmannie, Mango, Mohito, ale niestety nie zachodziłam do tych sklepów, więc nic więcej na ich temat nie mogę powiedzieć. Z przykrością muszę stwierdzić, że póki co w  Zarze i Stradivariusie nie widziałam, aby były przeceny, a szkoda, bo myślałam, ze uda mi się upolować tam kolorową marynarkę w kuszącej cenie, ale będę tam jeszcze zaglądać i jak pojawią się promocje dam Wam znać. Na razie to byłoby na tyle. Czeka mnie teraz kilka spraw ze studiami, ale w niedługim czasie na blogu zagoszczą kolejne wpisy, zresztą pewnie później zabiorę się już za pisanie kolejnego! Póki, co zostawiam Was z moimi zakupami i do następnego! :)

Latest posts by Monika (see all)

Monika

21 Comments

  1. Zara i Inditex ruszają 25.06 ;D Świetny lakier, mam podobny kolor, ale z Wibo – nieźle trzyma, ale niestety paznokcie po nim mają lekko żółtawy kolor, tzn. płytka jest odbarwiona jakby. Ale słyszałam że z tańszych lakierów dobrą gamę i dobre ceny ma Golden Rose ;D

  2. Hej ; ) Bluza podoba mi się ;) w tak atrkacyjnej cenie to aż szkoda byłoby jej nie kupić, a kolorek ma taki dosyć przyjemny ;) Lakier też mi się podoba – jest w moim ulubionym odcieniu koloru żółtego ;) Jak widzę zakupy udały się bardzo ;) pozdrawiam i z niecierpliwością wyczekuję nowego postu ;)

  3. fajne zakupy :) ciuszki fajne- chyba będą bardzo praktyczne! fajnie jest kupować ubrania na przeceniach nieprawdaż?? :) ja mam zawsze większą radochę z zakupów przecenionych niz z normalnych, bardziej się cieszę z takich rzeczy podczas użytkowania ich :) aha, i bardziej doceniam potem sklep, w którym tę rzecz kupiłam (jestem wdzięczna marce, że robi takie przeceny które pozwalają mi na kupienie więcej rzeczy, z wypiekami na twarzy wychodzę wtedy ze sklepu uradowana że kupiłam np. 3 rzeczy za cenę jednej nieprzecenionej).
    A najbardziej z tego posta spodobało mi sie zdanie (cytuję): „(…) weszłam tam dosłownie na chwilę (…)” :) ))) ach…… tak to jest!!! :)

  4. Lakier cudowny :) gratuluje udanych zakupow! Jesli chodzi o zielony z mojej notki- nie bedzie trudno go znalezc, w kazdym Rossmannie powinien byc ; )Pozdrawiam!

  5. Jesli moge cos doradzic.. to nie wiem czy teraz Inglot to dobra firma lakierowa.. jest wiele lepszych i tanszych. Niestety Inglot sie ‚skiepścił’ i jakosc nie jest porownywalna do ceny. Nie oplaca sie juz. No ale jak uwazasz :) tak samo jak pekający.. poszukaj gdzie indziej. W Essence jest za 8 zł i peka tak samo ! :)

    a co do szału zakupowego.. dzis chodzilam po galerii i nic nie znalazłam dla siebie ;p

  6. ha. ja cukinie robię tak, że ją ucieram na tarce dodaję parę składników xD i smażę na patelni ;)

    w jakiej cenie jest fashion magazine? nigdy nie widziałam tego w kiosku.
    cierpię na brak żółtego lakieru do paznokci..
    buza z Cubusa jest fajna choć nadruk mógłby być inny ;)
    ogólnie gratuluję udanych zakupów! ;*

  7. Dziekuje za miły komentarz :)
    Bardzo podoba mi się ten żółty lakier :) Ja dzisiaj zakupiłam kilka rzeczy do frencha, ale dalej potrzebuję albo pasków na paznokcie, albo białego lakieru na końcówki :p
    a Radical’a używałam i nie przypadł mi do gustu.

  8. o matko!! Lakieru za 20zł w życiu bym nie kupiła!! (to była moja pierwsza myśl)
    Szkoda, że ja teraz w ogole nie mam kasy bo chętnie bym poleciała do sklepów :( ale mam karę na zakupy ( sama ją sobie nałożyłam) i muszę się jej ostro trzymać.
    Fajnie piszesz i ciekawie :) pozdrawiam :)

  9. Ten lakier z Inglota ma przepiękny kolor <3 A co do szału zakupowego to jest strasznie w sklepach teraz, ja się chwilowo wstrzymuję z ruszaniem na przeceny. Pójdę później i tak coś dla siebie znajdę fajnego a do tego będzie taniej niż teraz ;) ) Teraz ruszam do lumpów ;D

  10. lakier rowniez mi sie podoba, ale nie powinien tyle kosztowac… za swoj w odcieniu uniwersalnego rozu tyle samo zaplacilam. Chociaz bardzo mi sie spodobal dopiero po pomalowaniu ;]

  11. hejka!lakier super!Polecam żółty i niebieski lakier z Revlonu, świetnie się trzyma i bardzo elegancko wygląda zarówno na stopach, jak i dłoniach:)

  12. Hej! Dziękuję Ci za bardzo miły komentarz :)

    Mam tę samą mgiełkę z Farmony i uważam, że jest świetna! Odkąd ją stosuje, nie rozdwajają mi się włosy :) (przynajmniej na razie)

    uwielbiam lakiery z Inglota! Te kolory są tak piękne, a ponadto nie gęstnieją jak inne! Moja mama kupiła sobie lakier chyba z 3 lata temu i jest idealny! A nie rozcieńczała go ani razu…

    Bluza bardzo mi się podoba, w stylu amerykańskiej nastolatki ;) jakoś w marcu podobały mi się bardzo w Bershce, ale były po 100 zł, a jeśli chodzi o materiał to bardziej przypominał bluzkę, niż bluzę, więc nie kupiłam… :(

    bardzo serdecznie Cię pozdrawiam! :*

  13. Mi Radical niestety nie pomógł,ani szampon,ani ampułki.Pokusiłam się ptem na zestaw VIchy Aminexil,wydałam prawie 200zł i nic,włosy leciały i leciały.oby u Ciebie było inaczej :) a szał zakupowy wcale nie taki mały,bluza jest świetna :) a kolor lakieru do paznokci iście wakacyjny !!!dziękuję za odwiedziny na blogu,pozdrawiam

  14. Używałam kiedyś tej mgiełki Radical i podobała mi się. Wzmocniła włosy i o wiele łatwiej się rozczesywały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *