O rozczarowaniu fluidem dodającym objętości z Syossa.

Kwiecień 29th, 2012

Witajcie moi drodzy! Co u Was słychać? Ja jak być może wielu z Was jestem w trakcie weekendu majowego, który w tym roku okazał się być naprawdę długi, ale nie narzekam, bo wreszcie mogę odpocząć trochę od uczelni i naładować akumulatory przed sesją. Poza tym mamy w końcu piękną pogodę i z powodzeniem możemy spędzać czas na świeżym powietrzu, co bardzo lubię! Tym razem mam dla Was recenzję pewnego produktu, który bardzo mnie zawiódł i rozczarował. Nie wiem właściwie czemu go kupiłam, ale podejrzewam, że zrobiłam to pod wpływem impulsu i chęci wypróbowania czegoś nowego. Jak się potem okazało to był zły zakup. Zapraszam do przeczytania recenzji i oczywiście jeśli macie ochotę do komentowania.  Czytaj dalej »

Carmex – ile jest prawdy w zachwytach nad nim?

Kwiecień 2nd, 2012

Witajcie kochani! Nawet nie wiecie jak się cieszę, że wiosna już raczyła do nas przyjść, chociażby ta kalendarzowa! Nie zraża mnie nawet ostatnie małe załamanie pogody i spadek temperatur. Wreszcie schowałam zimową kurtkę i ciepłe ubrania w głąb szafy (mam nadzieję, że nie będę musiała już ich z niej wydobywać!) i zastąpiłam je trenczem oraz lżejszą garderobą. Jedyny mój problem polega na tym, że nigdy nie wiem jakie buty ubierać o tej porze roku. Na balerinki wydaje mi się być za chłodno, więc ratuję się trampkami. Ostatnio zaopatrzyłam się nawet w jazzówki, ale nie wiem z czym je zestawiać. Może macie jakieś rady i wskazówki? Byłabym wdzięczna. Abstrahując od tego to ten post jednak nie będzie poświęcony moim wiosennym rozterkom o garderobie, ale postanowiłam, że napiszę co nieco o znanym zapewne wielu osobom balsamie do ust Carmex. Zanim w ogóle trafił w moje ręce słyszałam o nim naprawdę wiele i to dobrego. Przyznam się, że w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy zachwyty nad nim wynikają z tego, że jest rzeczywiście taki dobry, czy po prostu został skutecznie wychwalony przez blogerki, czy vlogerki, które dostały go do przetestowania (oczywiście nie chcę tutaj nikogo obrażać!). Postanowiłam wypróbować go na własnych ustach i stąd ta recenzja. Zapraszam do jej przeczytania! Czytaj dalej »

Elie Saab po raz drugi – kolekcja Couture wiosna 2012.

Marzec 15th, 2012

Witam Was po kolejnej i mam nadzieję ostatniej już mojej długiej nieobecności! Po burzliwym okresie, który trwał mniej więcej dwa miesiące moje życie wraca do normy. Dwie sesje zaliczone i to całkiem nieźle, nowy semestr zaczęty na dwóch uczelniach, plany zajęć już prawie dograne, chociaż nie obędzie się bez opuszczania zajęć, bo mam w tym czasie inne ważniejsze, ale to chyba jak najbardziej normalne dylematy „dwukierunkowców”. Ferie upłynęły mi pod znakiem choroby, z czego z jednej strony się cieszę, a z drugiej ubolewam (przynajmniej nie złapała mnie podczas sesji!). Liczyłam na odrobinę odpoczynku, a tymczasem choroba sprawiła, że odechciewało mi się wszystkiego, nawet pisania postów! Na szczęście już jest lepiej i postanowiłam ostro wziąć się za nadrabianie zaległości blogowych. Być może kiedyś już wspominałam, a jeśli nie to się powtórzę, ale często zdarza mi się, że w ostatniej chwili zmieniam koncepcję o czym chciałabym napisać kolejnego posta i tak było tym razem. Miałam wiele pomysłów i już nawet zaczynałam je realizować, ale jak tylko zobaczyłam kolekcję Couture Elie Saab na sezon wiosna 2012 to poczułam silną potrzebę, by podzielić się z Wami moją opinią na jej temat. W ten oto sposób powstał ten wpis. Zapraszam do jego lektury i oczywiście wyrażania swoich opinii! Czytaj dalej »

Color Shock, czyli kolekcja Elie Saab na sezon wiosna 2012.

Styczeń 15th, 2012

Witajcie moi drodzy! Jeszcze tak niedawno temu pisałam, że cieszę się z obecnej pogody, a tymczasem zmieniła się ona o 180 stopni i mamy zimę pełną parą. Nie powiem, że jestem zachwycona tym faktem, bo na samą myśl o grubej, puchowej kurtce jest mi gorąco! Byle do ferii. Niestety jednak po drodze czeka mnie ogrom egzaminów (w końcu podwójna sesja), które mam nadzieję szybko zdam. Trzymajcie kciuki! Oczywiście w miarę swoich możliwości czasowych postaram się dodawać posty jak najczęściej. Dziś chciałabym Wam przedstawić pewną kolekcję oraz mój komentarz na jej temat. Postanowiłam pochylić się w swych rozważaniach na kolekcją Color Shock na sezon wiosna 2012 autorstwa jednego z moich ulubionych projektantów, a chodzi oczywiście o Elie Saab. Kiedyś pisałam o nim TU, więc jeśli jesteście ciekawi, co tam naskrobałam to zachęcam do zaglądnięcia. Tymczasem zapraszam do przeczytania mojego skromnego komentarza dotyczącego powyższego tematu i oczywiście do wyrażania swoich opinii. Miłej lektury! Czytaj dalej »

Recenzja produktów Elseve z linii Volume Collagene.

Styczeń 6th, 2012

Witajcie kochani w Nowym Roku! Szczerze powiedziawszy nie raduję się na myśl o trwającej zimie, ale cieszę się z obecnej pogody ponieważ mogę jeszcze ubierać lżejsze rzeczy i nie muszę się katować grubymi swetrami, za którymi nie przepadam! Wracając jednak do tematu posta to dzisiaj mam dla Was recenzję trzech produktów Elseve z linii Volume Collagene. Zaopatrzyłam się w nie zachęcona bardzo pozytywną opinią jednej z blogerek i muszę przyznać, że się nie zawiodłam, a wręcz jestem nimi zachwycona. Dawno nie natrafiłam na kosmetyki do włosów, które sprawdziłyby się lepiej niż moi dotychczasowi ulubieńcy. Jak się, więc już pewnie domyślacie moja recenzja będzie dosyć pozytywna. W każdym bądź razie zapraszam Was do jej przeczytania i zapoznania się z moją szczegółową opinią na temat trzech produktów: szamponu, odżywki oraz sprayu. Czytaj dalej »

Bożonarodzeniowe życzenia i nie tylko.

Grudzień 24th, 2011

Witajcie kochani! Jak się pewnie domyśliliście po przeczytaniu wymownego tytułu tego posta przychodzę do Was z życzeniami świątecznymi, ale oprócz tego chciałabym chwilę podumać nad moją kolejną długą nieobecnością na blogu. Jest mi troszkę wstyd, że tak bardzo go zaniedbałam. Nie będę znowu się tłumaczyć natłokiem obowiązków na dwóch kierunkach studiów (chociaż rzeczywiście tak jest!), ale muszę wyznać, że jestem małym leniem, bo kiedy tylko wracam z całego dnia zajęć, albo zbliża się weekend i mam chwilę wolnego czasu to myślę jedynie o tym, by rzucić się w wir słodkiego nic nierobienia, zanurzyć się w ciepłym łóżku (szczególnie dopada mnie to na jesieni i zimie, bo niestety brzydka pogoda sprzyja mojemu lenistwu!) i nie w głowie mi dodatkowe wysilanie umysłu, do czego naprawdę wstyd się przyznać. Powinniście mimo wszystko wiedzieć, że bardzo żałuje swojego postępowania. Postanowiłam jednak ostro wziąć się za siebie i rychło wrócić do blogowania. Mam nadzieję, że mój zapał zaowocuje wkrótce ogromną ilością wpisów, którą Was zasypię. Chciałabym również podziękować za obecność moim stałym czytelnikom, którzy jeszcze o mnie pamiętają. Dziękuję z całego serca! Po tym krótkim wstępie pełnym wyjaśnień i odrobiny samokrytyki zapraszam do zapoznania się z życzeniami, które specjalnie dla Was przygotowałam. Może to nie będzie górnolotne pisarstwo, ale doceńcie moje szczere chęci. Czytaj dalej »

Kanye West sezon wiosna/lato 2012.

Listopad 5th, 2011

Witajcie kochani! Zanim przejdę do głównej tematyki wpisu to uważam, że należy się Wam małe wyjaśnienie mojej dosyć długiej nieobecności. Otóż, jak wiecie od pierwszego października zaczęłam studia magisterskie na dwóch kierunkach i muszę przyznać, że pochłaniają mi one naprawdę wiele czasu, a także energii. Przyznaję bez bicia, że to przede wszystkim moje zmęczenie, ale niestety również moje lenistwo sprawiły, że zaniedbałam bloga. Z faktu jednak, że jest on dla mnie bardzo ważny postanowiłam, że zepnę wszystkie swoje siły i postaram się już go prowadzić regularnie. W tym miejscu chciałabym również podziękować wszystkim moim czytelniczkom, które mimo mojej długiej nieobecności pamiętały o mnie i tu zaglądały. Dziewczyny dziękuję Wam bardzo!

Po tym krótkim wstępie chciałabym przejść do sedna tego posta. Otóż postanowiłam chwilę pochylić się nad dosyć zaskakującym debiutem w świecie mody, jaki zanotował jakiś czas temu znany Nam do tej pory jako amerykański raper, wokalista oraz producent muzyczny Kanye West. Przyznam szczerze, że byłam dosyć zaskoczona kiedy dowiedziałam się, że jeden z moich ulubionych artystów postanowił zaistnieć w świecie mody. Ponieważ o kolekcji Kanye Westa było głośno zanim się pojawiła, a potem niestety nie została zbyt pozytywnie przyjęta zdecydowałam się jej bliżej przyjrzeć i oczywiście swoje spostrzeżenia przedstawić na blogu. W dalszej części posta znajdziecie, więc zdjęcia z kolekcji oraz mój komentarz. Zapraszam do lektury! Czytaj dalej »

Moja lista must have na sezon jesień/zima 2011/2012.

Wrzesień 30th, 2011

Witajcie kochani! W związku z tym, że przed nami mam nadzieję piękna polska jesień oraz niezbyt sroga zima pora pomyśleć o zmianie garderoby. Mam już co prawda dosyć pokaźną kolekcję ubrań na chłodniejsze pory, ale wiadomo, że co roku zmienia się moda, a my chcąc nie chcąc w większym lub mniejszym stopniu za nią podążamy. Postanowiłam więc, że w tym wpisie przedstawię Wam moją listę must have na sezon jesień/zima 2011/2012. Przede wszystkim znalazły się na niej ubrania, dodatki i buty, ale stwierdziłam, że urozmaicę ją również o kosmetyki, których kupno planuję w najbliższym czasie. Mogę zdradzić, że spodziewałam się, iż moja lista będzie znacznie dłuższa, jednak po głębszym namyśle postanowiłam, że nieco ją ograniczę i skupię się jedynie na rzeczach pierwszej potrzeby! Zapraszam Was do dalszej lektury i oczywiście zachęcam do wyrażania swoich opinii. Czytaj dalej »

Burberry Prorsum jesień/zima 2011/2012.

Wrzesień 20th, 2011

Zanim przejdę do głównej tematyki tego posta chciałabym Wam bardzo podziękować za wsparcie i kciuki. Ku mojej ogromnej radości udało mi się dostać na wymarzony kierunek studiów. Teraz, kiedy zrealizowałam moje cele dotyczące nauki to wreszcie mogę zająć się sprawami związanymi z blogiem. W kolejce czeka kilka recenzji kosmetyków i nie tylko, artykuły o nadchodzących i obowiązujących trendach oraz post niespodzianka, od tak dawna zapowiadany. W swoim czasie wszystko pojawi się na blogu, a tymczasem na dobry początek mam dla Was małą recenzję kolekcji Burberry Prorsum na sezon jesień/zima 2011/2012. Burberry to niewątpliwie marka z wieloletnią tradycją. W 1856 roku Thomas Burberry otworzył sklep z praktycznymi okryciami wierzchnimi i tym samym niejako stworzył jej podwaliny. Zagorzali fani Burberry niewątpliwie wiedzą, że Thomas Burberry przyczynił się do wynalezienia w 1880 roku wodoodpornej, oddychającej gabardyny, co doprowadziło w pewnym stopniu do sukcesu firmy. Już od samych początków markę Burberry kojarzono z wytrzymałą, funkcjonalną odzieżą. Słynne współcześnie trencze od Burberry przeszły sporą metamorfozę, by z wojskowych płaszczy stać się ubiorem na stałe zapisanym w tradycje modowe. Klasyka domu mody Burberry oraz jego długa i ciekawa historia skłoniły mnie do pochylenia się chwilę nad tą marką i stąd pomysł na tego posta. Muszę przyznać, że propozycje Burberry na jesień 2011 są bardzo zróżnicowane, pełne pięknej kolorystyki, która zapewne ożywi tę smutną porę roku, ale z drugiej strony wpisują się w pewne schematy ustanowione przez założyciela marki. Zapraszam Was do lektury dalszej części posta, w której znajdzie sporo zdjęć, a także mój komentarz odnośnie zaprezentowanej kolekcji. Czytaj dalej »

P.S. I Love You.

Wrzesień 4th, 2011

Ostatnio podczas nauki na egzamin tak sobie pomyślałam, że na blogu dawno nie było nic z kategorii Film i literatura. Niewiele myśląc postanowiłam to nadrobić. Długo rozprawiałam w swej głowie, o czym tym razem napisać i padło na film w reżyserii Richarda LaGravense pt. P.S. I Love You/ P.S. Kocham Cię. Premierę miał już dosyć dawno, bo na świecie 20 grudnia 2007, a w Polsce 14 lutego 2008, ale my obejrzeliśmy go całkiem niedawno. Powstał on w oparciu o książkę  irlandzkiej pisarki Cecelii Ahern o tym samym tytule. Na wstępie napiszę, że żałuję, iż obejrzeliśmy ten film tak późno, bo moim zdaniem jest naprawdę wart uwagi. Wycisnął ze mnie wiele łez, czego się nawet nie spodziewałam. Po przeczytaniu jego opisu sądziłam, że będzie  to coś na wzór komedii romantycznej, mimo, iż napisano, że to melodramat. Zaskoczyło mnie jednak to, że przemycono do tego filmu wiele prawd życiowych, które niewątpliwie powinny kierować każdym człowiekiem. W dalszej części posta krótki opis filmu, moja recenzja oraz mała dawka zdjęć. Zapraszam do lektury! Czytaj dalej »

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...